Siedzisz sobie w kinie, gapisz się w ekran. Po godzinie seansu stwierdzasz, że masz ochotę na colę. Odżywiasz się zdrowo, nie pijasz odrdzewiaczy, nie jadasz fastfoodów.
- Pewnie mam niedobór minerałów, które są w coli. - Myślisz sobie.
Oglądasz dalej i w sumie nie chce Ci się pić, ale jakoś tak... coli byś się napił. Zaczynasz się zastanawiać jakie cholerne minerały, których nie ma w twojej diecie, mogą być w coli? Porzucasz tę myśl. Po seansie wychodzisz i w kinowym sklepiku kupujesz colę.
Ludzkie oko rejestruje 25 klatek animacji na sekundę. No właśnie...