Archiwum Luty 2010

Fekalioplastyka i bajkopisarstwo

Wiedziony nudą zalogowałem się ostatnio na ostatni z serwisów randkowych, na którym nie skasowałem jeszcze konta, mianowicie na grono. Po około 2 godzinach wyrwało mi się mimochodem na głos "dżizas kurwa ja pierdolę, co ja właściwie robię!" i poszedłem zapalić.

Kolega (nie, nie ten sam, którego okradają na ściekach) jest bardzo płodny i twórczy. Nic nie szkodzi, że większość jego płodów poroniła, bo ostatnio wpadł na pomysł nowej funkcjonalności, która uczyni wycofującego się powoli z rynku Windowsa XP zdecydowanie bardziej atrakcyjnym. Więc rzeźbi, a ja zainspirowany jego zapałem oceniłem, że moja tematyka warta jest zgłębienia i tak oto przedstawiam co następuje.